Kilka dni temu pisaliśmy o dniu pierwszym Google Ads AI Summer Bootcamp, w którym wszystko kręciło się wokół danych. Dziś relacja z dnia drugiego – i to była sesja, na którą czekaliśmy najbardziej. Temat: maksymalizacja ROI w nowej erze wyszukiwarki. Prowadząca przedstawiła framework, który spina całość w jedną strategię: „The Search Four” – cztery połączone elementy, bez których nowoczesna kampania w Google Ads po prostu nie dowozi.
Logika jest prosta: dzień pierwszy zabezpieczył fundament pomiarowy, bo AI jest tylko tak dobre, jak dane, którymi je karmisz. Dzień drugi to zastosowanie tych danych w praktyce – w bidowaniu, targetowaniu, kreacjach i budżetach.
Agenda wyglądała tak:
- Nowa era wyszukiwarki – co realnie się zmieniło
- Cele bidowania (bidding goals)
- Targetowanie i kreacje oparte na AI, z deep dive w AI Max
- Budżety sterowane popytem (demand-led budgets)
- Nowości w Search i zestaw najlepszych praktyk
01 — KONTEKST
Wyszukiwarka przestała być wyszukiwarką
Prowadząca zaczęła od mocnej tezy: przez 16 lat pracy z Google Ads zawsze coś się zmieniało, ale teraz przechodzimy przez największą transformację. Kiedyś szukaliśmy w Google, żeby znaleźć informacje. Dziś wyszukiwarka przeszła od informacji do inteligencji – a w przyszłości będzie jeszcze bardziej osobista i „agentowa”, czyli zdolna wykonywać zadania za użytkownika.
Padł świetny przykład: gdy ktoś pyta o „najlepsze kluby dla osoby po czterdziestce”, chodzi mu o kluby golfowe czy nocne? My nie wiemy. Google prawdopodobnie wie – na podstawie tego, kto pyta. A teraz idzie o krok dalej: nie tylko odpowiada, ale zaczyna też załatwiać sprawy. Szukasz biletów albo stolika w restauracji? Wyszukiwarka porówna ceny i – za Twoją zgodą – potrafi je kupić.

Skala i zaufanie. Cztery zachowania: wyszukiwanie, streaming, scrollowanie i zakupy. Google i YouTube to jedyne platformy, które pozwalają być obecnym we wszystkich czterech naraz. Źródło: Accelerate with Google.
Kilka liczb ze slajdu, które warto znać: 86% badanych konsumentów korzysta z Google lub YouTube codziennie – istotnie więcej niż z jakiejkolwiek innej platformy. Rocznie na Google idzie ponad 5 bilionów wyszukiwań. Google i YouTube pojawiają się w ścieżkach zakupowych amerykańskich konsumentów częściej niż Meta, TikTok i ChatGPT razem wzięte. A 3 na 4 użytkowników mówi, że AI Mode i AI Overviews pomagają im podejmować decyzje szybciej i pewniej.
Skoro Google można dziś zapytać o wszystko, najlepsze reklamy muszą być po prostu odpowiedziami.
Co to oznacza dla Ciebie jako reklamodawcy
Christina rozłożyła to na trzy konsekwencje. Po pierwsze, zapytania są dłuższe i bardziej konwersacyjne, co daje bogatsze sygnały intencji. Po drugie, te sygnały pozwalają lepiej dopasować Twoją ofertę do tego, czego ktoś faktycznie szuka. Po trzecie, spersonalizowana wyszukiwarka skraca drogę od odkrycia do decyzji.
Przez ostatnie dwa lata Google wypuścił ponad 20 usprawnień opartych na Gemini – w dopasowaniu zapytań, generowaniu kreacji i ogólnej trafności reklam. Wniosek: żeby Twoja reklama była najlepszą odpowiedzią, musi być „AI ready”.

Najlepsze reklamy to odpowiedzi. Bogatsze sygnały intencji, trafniejsze reklamy i krótsza droga od odkrycia do decyzji. Po prawej narzędzia, które to umożliwiają: AI Max, Performance Max i nowy AI Brief. Źródło: Accelerate with Google.
| FRAMEWORK „THE SEARCH FOUR” Cztery połączone filary nowoczesnej strategii w wyszukiwarce: (1) siła danych – temat dnia pierwszego, (2) cele bidowania, (3) targetowanie i kreacje oparte na AI oraz (4) budżety sterowane popytem. Trzeba wykorzystać wszystkie – pominięcie choćby jednego mocno ogranicza wyniki i pozwala konkurencji przejąć zasięg, który mógłby być Twój. |
• • •
02 — FILAR DRUGI
Cele bidowania: przestań traktować wszystkie konwersje jednakowo
Pierwsza decyzja przy wyborze strategii Smart Bidding brzmi: optymalizujesz pod liczbę konwersji czy pod ich wartość? Bidowanie oparte na konwersjach traktuje każdą konwersję tak samo – chcesz ich po prostu jak najwięcej. Tam zaczyna większość reklamodawców.

Dwie ścieżki, cztery opcje. Po lewej bidowanie pod konwersje (z docelowym CPA lub bez), po prawej pod wartość konwersji (z docelowym ROAS lub bez). Źródło: Accelerate with Google.
Żeby przejść na bidowanie wartościowe, potrzebujesz odpowiedniego wolumenu. Reguła kciuka prowadzącej: 30-50 konwersji miesięcznie. Ale wiele zależy od tego, jak bardzo rozstrzelone są wartości. Jeśli średni koszyk jest podobny, system szybciej zrozumie, o co optymalizować. Jeśli jedna konwersja jest warta 5 zł, a inna 5000 zł, potrzeba znacznie więcej danych.
Rada praktyczna: jeśli nie masz jeszcze celów albo kampanie nie osiągają docelowych wartości, możesz wystartować bez targetów. Ale warto szybko przejść na bidowanie z targetem, bo dopiero to daje kontrolę nad wynikami i pozwala elastycznie zarządzać budżetem.
Krzywa dojrzałości, czyli droga do wyższej rentowności
To był najciekawszy fragment sesji. Christina pokazała ścieżkę, przez którą przechodzi w zasadzie każdy reklamodawca – i na każdym kolejnym etapie zwykle rośnie rentowność.

Od kosztu do marży i wartości życiowej klienta. Im bardziej zaawansowane rozwiązania wdrażasz, tym bliżej jesteś realnych celów biznesowych, a nie tylko metryk reklamowych. Źródło: Accelerate with Google.
| 1 Liczba konwersji Start: maksymalizacja konwersji w ramach budżetu albo docelowy CPA. Wszystkie konwersje traktowane jednakowo. Lepsze niż bidowanie ręczne, ale to dopiero początek drogi. |
| 2 Wartości online Przekazujesz wartość koszyka lub transakcji do danych konwersji. Możesz optymalizować pod wartość konwersji lub docelowy ROAS. Duży skok rentowności. Masz sklepy stacjonarne? Wejdź w bidowanie omnichannel. |
| 3 Wartości marżowe Zamiast wartości transakcji przekazujesz marżę. Tu robi się naprawdę ciekawie – szczegóły w historii poniżej. |
| 4 Marża + wartość życiowa klienta Najwyższy poziom: musisz umieć przewidzieć wartość klienta w czasie już w momencie zakupu. Wymaga infrastruktury, ale przy odpowiedniej skali bardzo się opłaca. |
Historia z t-shirtami, czyli dlaczego marża zmienia wszystko
Christina opowiedziała przykład z własnej przeszłości zawodowej. Pracowała w niemieckim sklepie z grafiką i modą, który sprzedawał nadruki artystyczne na t-shirtach oraz obrazy na ścianę. Patrząc na dzienne przychody i ROAS liczone po wartości koszyka, t-shirty wyglądały na zdecydowanie najlepszy produkt.
Problem: marża na t-shirtach była niższa. Były droższe w produkcji, a jako moda miały znacznie wyższy wskaźnik zwrotów. Kiedy zespół zaczął optymalizować reklamy pod faktyczny zysk po kosztach towaru, wysyłki i zwrotów, algorytm sam z siebie zaczął sprzedawać mniej mody, a więcej obrazów. Ostatecznie kategoria modowa została wygaszona, a biznes stał się dużo zdrowszy.
| LEAD GEN: PRZENIEŚ ZDARZENIE KONWERSJI DALEJ W LEJKU Najgorszy możliwy setup to optymalizacja pod samo wysłanie formularza, bo nie każdy, kto wypełnia formularz, jest realnym klientem – a handlowcy tracą czas. Przenieś zdarzenie na lead kwalifikowany. Może to być kwalifikacja ręczna albo pytanie w formularzu. Przykład z sesji: platforma legal tech sprzedaje wyłącznie prawnikom, a zgłaszały się też osoby szukające porady dla siebie. Rozwiązanie – checkbox „jestem prawnikiem”, a konwersja wysyłana tylko po jego zaznaczeniu. Dzięki temu AI szuka prawników, a nie tańszych i liczniejszych nie-prawników. Uwaga: sygnał powinien trafić do systemu w ciągu 7 dni od kliknięcia, inaczej Smart Bidding niewiele z nim zrobi. |
Jeszcze lepiej, jeśli w lead genie dołożysz wartość. W przykładzie legal tech w formularzu pytano o liczbę prawników w kancelarii – im więcej, tym więcej subskrypcji do sprzedania, więc liczba prawników stała się wartością konwersji. Alternatywa to lead scoring: najpierw przez około dwa miesiące przekazujesz lead score jako wartość i obserwujesz zachowanie systemu, a potem przełączasz kampanie na docelowy ROAS.
| CZŁOWIEK PRZY STERACH WCIĄŻ MA ZNACZENIE Z raportu dojrzałości cyfrowej BCG (przygotowanego z Google) wynika, że samo użycie technologii poprawiło wyniki marketingu o 20%. Ale liczba, którą prowadząca nazwała „pozwalającą spać spokojnie”: kolejne 15% poprawy odblokowuje się wtedy, gdy do gry wchodzi człowiek, który rozumie tę technologię i nią kieruje. Dane orientacyjne z raportu – potraktuj je jako kierunek. |
I zdanie podsumowujące tę część: człowiek nawet z doskonałym arkuszem nie przelicytuje dziś algorytmu Google ręcznymi stawkami. Ten moment minął jakieś pięć lat temu. Jeśli nie korzystasz ze Smart Biddingu, stawiasz się w gorszej pozycji, bo konkurencja najpewniej z niego korzysta i wie, którzy użytkownicy są wartościowi.
• • •
03 — FILAR TRZECI
Targetowanie i kreacje: AI Max wchodzi do gry
Zmieniło się też nasze własne zachowanie w wyszukiwarce. Rzadko wpisujemy proste hasła – częściej zadajemy pytania, nierzadko mówiąc do telefonu. To wymaga zupełnie innego poziomu targetowania, ale też otwiera nowe możliwości.

Trzy elementy gotowości na AI. Targetowanie przez AI Max i Performance Max, personalizacja tekstu w czasie rzeczywistym oraz rozszerzanie docelowych adresów URL. Po środku widać różnicę między reklamą niedostosowaną a dostosowaną do zapytania. Źródło: Accelerate with Google.
| +14% więcej konwersji przy podobnym CPA/ROAS po włączeniu AI Max w kampaniach Search | +9% wzrost wartości konwersji w PMax przy użyciu Final URL Expansion | +5% więcej konwersji po włączeniu AI Max w kampaniach Shopping |
AI Max czy Performance Max? Odpowiedź: oba
AI Max to warstwa dokładana do zwykłej kampanii w sieci wyszukiwania. Twoje reklamy stają się widoczne dla większej liczby zapytań, bo dochodzi dopasowanie przybliżone i technologia bezsłowokluczowa.

AI Max dla kampanii Search. Trzy obietnice: większy zasięg i wyniki, trafniejsze kreacje w czasie rzeczywistym oraz kontrola i przejrzystość. Kanał pozostaje jeden – wyszukiwarka Google. Źródło: Accelerate with Google.
Prowadząca podzieliła się obserwacją z własnych kampanii. W raporcie haseł widziała zapytania konwersacyjne, ale też takie, które wydawały się zbyt ogólne, żeby dodać je jako słowo kluczowe. Przyjrzała się im uważnie – i okazało się, że konwertują. CPA tych zapytań był taki sam jak średnia kampanii albo lepszy. Wniosek: AI wie o tych użytkownikach rzeczy, których ona nie wiedziała.
Performance Max to inna liga – jest „AI ready” od razu po uruchomieniu i działa nie tylko w wyszukiwarce, ale też w Gmailu, sieci reklamowej, Discover, YouTube i Mapach. Według analizy media mix modeling PMax daje o 8% wyższy ROAS i 10% wyższą skuteczność sprzedażową niż strategia oparta wyłącznie na wyszukiwarce.
| HISTORIA Z ŻYCIA: PMAX NIE ZASTĄPI SEARCH U jednego z klientów prowadzącej PMax dowoził świetne wyniki, a kampanie generyczne w Search słabły. Instynkt klienta: przenieśmy cały budżet do PMax. Problem w tym, że PMax po podniesieniu budżetu i tak go nie wydawał, a gdy już wydawał, szło to głównie na YouTube i Discover – czyli nie wykorzystywał ogromnego potencjału wyszukiwarki. Dopiero po wdrożeniu AI Max kampania w Search po czterech tygodniach dogoniła PMax. Brakującym elementem była właśnie AI-owa optymalizacja wyszukiwarki. |
Jak działa personalizacja tekstu

Od zapytania do gotowej reklamy. Twoje nagłówki i opisy są bazą, AI dostosowuje je pod konkretne zapytanie, a użytkownik widzi wersję najlepiej odpowiadającą jego intencji. Funkcja jest już dostępna we wszystkich językach. Źródło: Accelerate with Google.
Christina przyznała szczerze, że kiedy pierwszy raz o tym usłyszała, zrobiło jej się nieswojo. Ale kontrola jest realna: masz wykluczające słowa kluczowe, lokalizację zainteresowania na poziomie grupy reklam, listy marek własnych i konkurencji, wytyczne tekstowe oraz reguły włączania i wykluczania adresów URL.
| SPRYTNY TRIK NA WYTYCZNE TEKSTOWE Metoda prowadzącej przed uruchomieniem AI Max: bierze listę słów kluczowych, istniejące teksty reklam i landing page, po czym prosi Gemini o wygenerowanie 50 nagłówków i 50 opisów dla tej oferty. Dzięki temu widzi, co AI może wymyślić – i wyłapuje sformułowania albo obietnice, których nie chce. Potem pisze wytyczne tekstowe, otwiera nową rozmowę (to ważne – bez kontekstu poprzedniej), daje ten sam prompt plus wytyczne i sprawdza, jak zmienił się wynik. Iteruje, aż jest zadowolona. |
Warto też wiedzieć: Final URL Expansion nie rozjeżdża się po całej witrynie, bo AI trzyma się motywu grupy reklam. Nie musisz budować skomplikowanych struktur wykluczeń, ale warto obserwować, co się pojawia. Praktyka z sesji: do rozszerzenia URL można świadomie dodać np. dobrze zoptymalizowany pod konwersję artykuł blogowy, bo daje AI więcej materiału. I odwrotnie – wyklucz strony, które nie generują przychodu: słowniczek, regulamin, zakładkę kariera.
• • •
04 — FILAR CZWARTY
Budżety sterowane popytem: nie zamykaj sklepu przed czasem
Siła wyszukiwarki polega na tym, że spotykasz użytkownika w momencie, w którym on już ma potrzebę. Szuka dokładnie tego, co masz. Twoim zadaniem jest tam być. Dlatego to popyt konsumencki, a nie arbitralny limit budżetu, powinien wyznaczać Twoje wydatki.

Sztywny limit kontra rzeczywisty popyt. Wszystko powyżej linii budżetu to stracona szansa. Kampanie oparte na AI stale wykrywają nowe skoki popytu – elastyczny budżet pozwala z nich skorzystać. Źródło: Accelerate with Google.
Praca ze sztywnym limitem to jak prowadzenie sklepu z kolejką przed drzwiami i zamykanie go o 15:30 – mimo że towar wciąż jest na półkach.
Jedynym ogranicznikiem wzrostu powinny być Twoje cele efektywnościowe – docelowy CPA, a najlepiej docelowy ROAS – a nie stały limit dzienny czy miesięczny. Chodzi o to, żeby popyt przechwytywać, a nie go ograniczać.
Narzędzia, które pokazują, ile zostawiasz na stole
- Rekomendacje wzrostu – sugestie dopasowane do celów i bieżących wyników, rozsiane po interfejsie Google Ads.
- Rekomendowana strategia inwestycyjna – nowa zakładka pokazująca najlepsze okazje na poziomie konta, gdy masz wiele kampanii ograniczonych budżetem.
- Raport utraconych możliwości – ile potencjału zostawiasz obecnie na stole przez ograniczenia budżetu lub stawek. Świetny również do analizy minionych okresów sprzedażowych przed planowaniem kolejnych.
- Planer skuteczności – planowanie wydatków nawet 18 miesięcy do przodu, z symulacją wpływu zmian stawek i budżetów. W 2026 dochodzi wdrażanie planu jednym kliknięciem.
- Porównanie wydatków z branżą – nadchodząca funkcja pokazująca, jak wypadasz na tle konkurentów z Twojej branży.
Nowość: całkowity budżet kampanii
To funkcja, o którą reklamodawcy prosili od dawna. Zamiast wyłącznie budżetu dziennego możesz teraz ustawić całkowity budżet kampanii dla konkretnego przedziału dat.

Budżet na cały okres kampanii. Ustalasz kwotę i zakres dat (od 3 do 90 dni), a system stara się wydać ją równomiernie. Według danych Google reklamodawcy korzystający z tej opcji ograniczyli ręczne korekty budżetu średnio o 66%. Dostępne w kampaniach Search, Shopping, PMax, Demand Gen i YouTube. Źródło: Accelerate with Google.
Funkcja jest stworzona głównie dla branż prowadzących kampanie w oknach czasowych – wyprzedaże błyskawiczne, święta, promocje turystyczne, premiery filmowe. Ale przyda się też, gdy masz niewykorzystany budżet do końca miesiąca i nie chcesz ruszać dziennych limitów istniejących kampanii. Uwaga: typu budżetu nie zmienisz po starcie kampanii, samą kwotę owszem.
| WAŻNA DATA: 17 SIERPNIA 2026 Google zapowiedział aktualizację Smart Biddingu, która ustabilizuje wyniki kampanii ograniczonych budżetem przy docelowym CPA i ROAS. Co się dzieje dziś: kampania z ograniczonym budżetem często przebija swój target, a gdy ją skalujesz, wraca do wartości docelowej – czyli w odbiorze wygląda to na spadek, choć system robi dokładnie to, co ustawiłeś. Po aktualizacji ma być przewidywalnie. Co zrobić: przejrzyj strategie i targety. Jeśli przyzwyczaiłeś się do nadwyżki i chcesz ją utrzymać, dopasuj target do obecnych wyników. Ale jeśli przy obecnym ROAS jesteś rentowny, rozważ raczej zwiększenie budżetu i przechwycenie całego popytu, zamiast zaostrzać cele. |

Przewidywalny zwrot przy skalowaniu. Po aktualizacji rosnący budżet ma zwiększać wolumen konwersji przy zachowaniu stabilnego ROAS. Aktualizacja poprawi też stabilność podziału budżetu między kanałami w kampaniach wielokanałowych. Źródło: Accelerate with Google.
• • •
05 — NOWOŚCI
Co jeszcze pojawiło się w Search i PMax
Sesja zawierała też przegląd nowych funkcji. Wybraliśmy te, które najbardziej dotyczą firm e-commerce i lead gen.
- Wytyczne tekstowe w Performance Max – to, co znaliśmy z AI Max, jest już dostępne również w PMax i pilnuje spójności z marką.
- Smart Bidding Exploration – bezpiecznie sprawdza, czy da się zdobyć więcej konwersji przy niższym docelowym ROAS, nie obniżając przy tym targetu na dotychczasowych zapytaniach.
- AI Brief – Gemini wewnątrz Google Ads. Podajesz kontekst biznesowy i to, co reklamy mają mówić, a system generuje targetowanie i zasoby do Twojej akceptacji. Na razie po angielsku.
- Disclaimery – dla branż regulowanych. Wymagana prawnie treść pojawia się w pierwszym dostępnym miejscu na opis i, co ważne, jest w pełni kompatybilna z Final URL Expansion (w odróżnieniu od przypinania zasobów).
- Lepsze raportowanie w PMax – dane o płci i wieku w raportach odbiorców oraz segmentacja kanałów w raportach miejsc docelowych.
- Wykluczanie list klientów z PMax – wreszcie można oddzielić budżet na pozyskiwanie nowych klientów od działań na obecnych.
- Koniec DSA – dynamiczne reklamy w wyszukiwarce można już przekształcać w AI Max, a od lutego 2027 staną się nimi automatycznie. Narzędzie migracji zachowuje dane historyczne.

AI Max wchodzi do kampanii Shopping. Twoje reklamy produktowe stają się widoczne w AI Overviews i AI Mode, a system sam wybiera lepszy format – tekstowy albo produktowy. Średnio +5% konwersji przy podobnym CPA/ROAS. Źródło: Accelerate with Google.
• • •
06 — DOBRE PRAKTYKI
Uprość konto, zanim AI zacznie za Ciebie pracować
Najbardziej praktyczna część dnia. Rozdrobnione konta i kampanie przestały być dobrą praktyką – a wciąż da się je spotkać. Powód jest prosty: AI potrzebuje danych, a granularna struktura je fragmentuje.
Christina przyznała z uśmiechem, że sama była kiedyś „królową granularnych kont” – osobne kampanie na typ dopasowania, grupy reklam z jednym słowem kluczowym. Dziś to działa przeciwko Tobie.

Trzy zasady porządkowania konta. Jedna wersja każdej kampanii, grupy reklam o wyraźnym motywie i konsolidacja słów kluczowych. Przy każdej zasadzie wyjaśnienie, dlaczego ma to znaczenie dla AI Max. Źródło: Accelerate with Google.
| 1 Jedna wersja kampanii Zamiast wielu kampanii dzielonych typem dopasowania czy lokalizacją. Przykład z audytu prowadzącej: klient wyodrębnił najlepsze słowa kluczowe do osobnej kampanii „high value”, żeby dać im dedykowany budżet. W świecie dopasowania ścisłego sprzed ery AI to był dobry pomysł – dziś AI Max nie zrozumie tej intencji. Zamiast sztucznej segmentacji zaufaj Smart Biddingowi. |
| 2 Grupy reklam z wyraźnym motywem Wróg numer jeden to grupy zbyt granularne, w stylu jednego słowa kluczowego. Ale zbyt szerokie też są złe, bo motyw grupy służy do dopasowywania zapytań, personalizacji tekstu i rozszerzania URL. AI musi rozpoznać temat grupy. |
| 3 Konsolidacja słów kluczowych Jedno wystąpienie każdego słowa kluczowego, a jeśli więcej – to w jednej grupie reklam. Granice między typami dopasowania się zatarły, więc segmentacja po nich nie da czystych danych. Zmierzaj w stronę najszerszego dopasowania. |
Ważna rada dla tych, którzy jeszcze nie używają dopasowania przybliżonego: nie rób tego dwuetapowo. Nie przechodź najpierw na broad match, żeby potem włączyć AI Max. Pomiń ten krok i włącz AI Max od razu.

Czego nie robić w wytycznych tekstowych. Nie obiecuj konkretnego ROI – od tego jest pole docelowego ROAS. I nie upychaj wielu wymagań w jednej wytycznej; rozbij je na osobne, żeby AI je poprawnie zrozumiało. Źródło: Accelerate with Google.
Dobre przykłady wytycznych są konkretne i instruktażowe: „nie sugeruj, że nasze produkty są przecenione”, „nazwa marki zawsze pisana w ten sposób”, „nigdy nie wymieniaj nazw miast”, „przy promocji zawsze dodaj informację o regulaminie”. Złe są subiektywne – „moje reklamy powinny nieść radość” niewiele mówi algorytmowi. Zasada ogólna: ograniczenia komunikacyjne mają sterować tonem marki i należy ich używać oszczędnie, bo nadmiar może odbić się na wynikach.
Gdzie sprawdzać, co robi AI
Cztery raporty, które warto obserwować szczególnie na początku: raport słów kluczowych (jest wiersz podsumowania pokazujący osobno dopasowania przyrostowe), raport haseł wyszukiwanych z filtrem po typie dopasowania, raport zasobów (skuteczność tekstów generowanych przez AI) oraz raport stron docelowych z kolumną informującą, czy adres wybrałeś Ty, czy AI.

Cztery praktyki dla lead genu. Wybierz cel „pozyskiwanie kontaktów”, dołóż dane offline i pomiar oparty na wartości, popraw formularz i dopiero potem optymalizuj kampanie. Źródło: Accelerate with Google.
Przy formularzach padła rada, którą warto powtórzyć: większość formularzy leadowych nie jest przyjemna do wypełnienia i widać to po współczynnikach konwersji. Rozbij formularz na kilka kroków, żeby użytkownik nie zobaczył od razu dwudziestu pól, skróć go, a po drodze dodaj dowody społeczne i korzyści. To jedna z największych dźwigni, jakie masz – i uruchamia koło zamachowe: więcej konwersji to więcej danych dla AI.
| CZTERY ZASADY DLA E-COMMERCE 1. Zbuduj mocne fundamenty danych – Google Tag Gateway plus Enhanced Conversions lub import konwersji offline. 2. Uprość strukturę konta, organizując kampanie i grupy reklam według kategorii produktowych; scal kampanie o małym wolumenie i usuń duplikaty słów kluczowych. 3. Wdróż rozwiązania oparte na AI – Final URL Expansion i personalizację tekstu. 4. Utrzymuj wystarczający budżet. Reguła kciuka z sesji brzmiała: miej około czterech razy większy budżet, niż Ci się wydaje, że potrzebujesz, bo popyt jest nieprzewidywalny. |
Nasze wrażenia i wnioski
Dzień drugi był gęstszy od pierwszego i bardziej strategiczny. Jeśli dzień pierwszy odpowiadał na pytanie „czy w ogóle dobrze mierzysz”, to dzień drugi pyta „czy mierzysz właściwą rzecz”. Bo optymalizowanie pod liczbę konwersji, gdy każda jest warta co innego, to zostawianie pieniędzy na stole – historia z t-shirtami pokazuje to lepiej niż jakikolwiek wykres.
Dla nas trzy rzeczy do zabrania od razu: przejście z liczby konwersji na wartość (a docelowo na marżę), włączenie AI Max zamiast dwuetapowej drogi przez broad match oraz przegląd strategii bidowania przed 17 sierpnia. Do tego uporządkowanie konta, bo rozdrobniona struktura dziś realnie szkodzi.
I jedno zastrzeżenie, które powtarzamy: podane procenty pochodzą z materiałów Google i są średnimi. Twoje wyniki zależą od branży, marż, cykli sprzedaży i jakości danych. Ale kierunek jest jednoznaczny – wygrywa ten, kto najlepiej przetłumaczy cele biznesowe na język, który rozumie algorytm.
| Przetłumaczymy Twój biznes na język algorytmu W Seichō prowadzimy kampanie performance i analitykę dla firm e-commerce – od struktury konta i AI Max po bidowanie oparte na marży. Umów bezpłatną konsultację, a przejrzymy Twoje kampanie i pokażemy, gdzie tracisz potencjał. → Umów konsultację |
Relacja przygotowana na podstawie dnia drugiego The 2026 Google Ads AI Summer Bootcamp (Accelerate with Google EMEA). Slajdy pochodzą z prezentacji pokazanej podczas sesji. Dane liczbowe (+14%, +9%, +8%, +10%, +5%, 66%, 20%, 15%) pochodzą z materiałów Google i raportu BCG przytoczonych na szkoleniu i mają charakter orientacyjny.